Posty

13 dzień - 8.07.2017

Obraz
Dziś chcieliśmy zaliczyć ostatni odcinek zaplanowanej przez nas trasy. Ok 35 km z Władysławowa na Hel.  Wymyśliliśmy chytry plan. W naszej bazie noclegowej we Władysławowie zostawiliśmy nasze sakwy i prawie cały dobytek a ten ostatni odcinek podstanowiliśmy pokonać  bez obciążenia. Zabraliśmy więc jedną sakwę a w niej części zapasowe do rowerów, apteczkę i ciuchy na przebranie w razie ulewy. Pogoda co prawda nie rozpieszczała, bo zaledwie 17 stopni i chmury wisiały paskudne a i prognoza zapowiadała przelotne opady ale co tam, trzeba dokończyć to, co od roku planowaliśmy. 7.30 startujemy!                 Od Władysławowa do Helu prowadzi bardzo fajna ścieżka rowerowa a dodatkowo tak prosta, że nie wiem co trzeba by zrobić, żeby się zgubić.  Trasa przebiega głównie przy Zatoce Puckiej. A widoki z niej wspaniałe.  Pierwsze na naszej drodze znalazły się Chałupy i słynna plaża dla naturystów. Niestety nie widać żadnego ...

11-12 dzień - 6-7.07.2017

Obraz
6.07.2017 Rano spakowaliśmy manatki, zjedliśmy śniadanie i zamierzalismy wyruszyć w dalszą drogę trasą R-10.  Razem z nami miejsce noclegu opuszczał inny sakwiarz. Wiadomo, zgadnąć trzeba.  I co??? Okazuje się, że jest to niemiecki turysta zwiedzający na rowerze polskie wybrzeże. Zapytał nas po angielsku, dokąd jedziemy, odpowiedź była prosta - "go to Hel". Po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Wyszła niezła gra słów ale facet wiedział że chodzi o Półwysep Helski, bo sam też tam podążał tylko krótszą lecz trudniejszą trasą. Turysta ten powiedział "high way to hell"" i że bardzo lubi AC DC, Metalica i Rammstein. W ciągu 20 minut sporo się dowiedzieliśmy, że uczył w szkole klasy 5-10, uczył niemieckiego, geografii i gimnastyki. Przyznał, że Polska bardzo mu się podoba, że ludzie są mili, choć spotyka się z uprzedzeniami, bo Niemiec, bo II Wojna światowa, a przecież on nic nie może za historię. Miło się gawędziło ale trasa daleka więc trzeba ruszać.  Początek...

9-10 dzień - 4-5.07.2017

Obraz
Pogodne niebo zachęca nas do zmiany planów. Wstępnie myśleliśmy o dwóch dniach w Rowach ale jednak ruszamy dalej. Trasa R-10 prowadzi nas przez Słowiński Park Narodowy, który w latach 70-tych został uznany przez UNESCO jako Światowy Rezerwat Biosfery Wstęp do Parku to jedyne 6 zł od osoby a widoki bezcenne. Piekne wydmy, wspaniały pachnący las, a po prawej stronie Jezioro Gardno z wieloma gatunkami dzikiego ptactwa. Można tu tez zobaczyć ruchome wydmy. Cały czas gdzies nad nami krążą deszczowe chmury ale może uda nam się uniknąć zmoczenia. Wiatr mocno dokucza, nawet w zalesionym terenie. Dlatego ciepło się ubraliśmy a i tak wieje po kościach.                       Po 10 km wjeżdżamy do miejscowości Smołdzino z której mamy kierować sie na Kluki - miejscowość skansen, gdzie owszem jest pięknie ale przed tym miejscem wszyscy przestrzegają z uwagi na bagna i trzęsawiska. Na swojej drodze spotykamy Niemców, parę senioró...