4 dzień 29.06.2017
O poranku po sytym śniadaniu wyruszamy w drogę do Mrzeżyna. Trasa prowadzi nas lasem, a po drodze leśne stworzenia. Przestraszył nas sokół polujący na jakąś mysz. Zdobył, zjadł i poleciał dalej. W lesie spotkaliśmy jakiegoś biegającego człowieka. W związku z tym, że nawigacja rowerowa wariowała w lesie i gps tracił zasięg zapytaliśmy, czy dobrze jedziemy. Dowiedzieliśmy się, że tak i że za ok 3 km zbaczając 150 m z trasy będziemy mogli rzucić okiem na Bałtyk z punktu widokowego. Warto było posłuchać rady. Trasa do Mrzeżyna, to głównie czerwony szlak rowerowy, prowadzący szutrową drogą. Potem można jechać przez 6 km wyboistą, brukowaną drogą ale nie wiadomo jaki byłby stan pośladków i nadgarstków. W zwiazku z tym wybieramy leśne drogi i trafiamy do następnego miasta tj. Mrzeżyna Mały postój na uzupełnienie bidonów i zakup wody mineralnej. Dalej w drogę i tak jadąc leśnymi drogami docieramy do Dźwirzyna ...